Archiwa tagu: język chiński

Nauka jezyka chinskiego?

Jesli ktos z Was zastanawia sie, co porabiam i dlaczego mnie tu na blogu ostatnio nie widac, to odpowiedz znajduje sie w ponizszym linku:
Languages Online (wymiana jezykowa przez internet)

Jesli szukacie kogos do poskajpowania/powhatsappowania/itp. po chinsku (lub w innych jezykach), to jak najbardziej zapraszamy do Languages Online.

Wiekszosc osob w grupie Languages Online to NIE nauczyciele, ale osoby, ktore same tez sie ucza jezykow obcych. Taka wzajemna samopomoc.

Do you speak a little Chinese? Czyli zdradził mnie długi nos.

Wielki spęd, co najmniej 1000 osób, a la amway’owska firma sprzedająca parafarmaceutyki. Jestem tam na niby, zaciągnięty za uszy – żeby wziąć udział w losowaniu nagród? (Eeee???) Wykorzystuję czas, bawiąc się z chińską siostrzenicą mojej chińskiej drugiej połówki. Parafarmaceutyki mnie nie interesują.
Siostrzenica ma trochę ponad trzy latka i znam ją od zawsze, od czasów kiedy jej jeszcze na świecie nie było. Jestem trochę jej przyszywanym „tatą” – a moja połówka „mamą”.
Bawimy się w najlepsze w hotelowym parku (wymknęliśmy się z grzmiącej megafonami sali konferencyjnej), gadamy oczywiście po chińsku.
Znienacka zaczepia mnie jedna z hostess spędu:
– Where are you from? (Skąd pan pochodzi?) – och, jaki ma cudny chiński akcent!
Zaskoczony znienackością i wyrwany z naturalnego chińskiego środowiska językowego, w którym się od lat poza pracą obracam, wybałuszam na nią oczy:
– From Poland. (Z Polski)
– Aaaa…? Where are you from? (Że co? Skąd pan pochodzi?)
– 波兰。(Z Polski)
– Whaaaat? (Cooo?)
Czytaj dalej

Nauczyciel chińskiego

Polak uczący w Chinach angielskiego – owszem, dlaczego nie. Ale Polak uczący w Chinach… chińskiego? To już trochę mniej spotykana sytuacja.

Właśnie mi się ta sytuacja zdarza. Nie, nie uczę chińskiego Chińczyków (uf! to by dopiero było). Uczę pewnego Hindusa.

W każdym razie – ciekawe doświadczenie.