Archiwa tagu: herbata po tybetańsku

Herbata z masłem

Herbata z masłem jaka i solą – sztandarowy napój Tybetu. O dziwo guglanie w języku polskim haseł „herbata z masłem” i „herbata po tybetańsku” nie przyniosło oszałamiających efektów, niewiele jest stron www na ten temat (dla ścisłości: nie używałem google’a, bo jest tu przecież zablokowany, tylko wyszukiwarki yahoo).

Dziesięć lat temu, podczas wyprawy do prowincji Yunnan, miałem okazję skosztować oryginalnej herbaty po tybetańsku. Samiusieńka północ Yunnanu – okolice miasta Zhongdian – to geograficznie i kulturalnie już Tybet.

Smakowała mi bardzo, ale w taki dziwny sposób… podczas picia niebo w gębie, po przełknięciu – posmak goryczy (dużo tannin), więc by zabić tę gorycz, bierzesz następny łyk (niebo w gębie!) i tak w koło macieju. NIezastąpiona wikipedia podaje, że tybetańscy nomadzi wypijają nawet 40 miseczek herbaty z masłem dziennie! Nie dziwię się, skoro już zaczynają, to trudno im przerwać hahahah! Czytaj dalej