Myszko, wystaw dziś dzióbek poza Fejsbuk!

Dziś taki bardziej osobisty post.

I nawet nie bardzo o Chinach. Ale z moim pobytem w Chinach związany!

Otóż mam taką tu sobie osobistą refleksję:

Przekładalność przyjaźni fejsbukowych na przyjaźnie pozafejsbukowe wynosi z grubsza 100:1. Oznacza to, że na każdych 100 przyjaciół fejsbukowych tylko jedna osoba pójdzie krok dalej i podejmie wysiłek, żeby utrzymać znajomość innymi niż fejsbuk metodami (mejlami, skajpem, komentowaniem bloga, założeniem konta na wechacie itp.). Takie są przynajmniej moje gorzkawe doświadczenia. Tzn. gorzkawe były na początku, kiedy sobie tę mizerniutką przekładalność uzmysłowiłem.

Jak pewnie wiecie, fejsbuk jest w Chinach od paru już lat zablokowany. Wiem oczywiście o istnieniu VPN-ów, ale z powodów „ideowych” ich nie używam. „Ideowość” nie oznacza tu ideologii gloryfikującej brak swobodnego komunikowania się przez fejsa, nic z tych rzeczy. Chodzi raczej o testowanie wyżej wspomnianej przekładalności, tudzież eksperyment socjalny nt. trwałości znajomości/przyjaźni przy utrudnionym kontakcie międzyludzkim.

Napisałem parę akapitów wyżej, że przekładalność przyjaźni fejsbukowych na przyjaźnie pozafejsbukowe okazała się bardzo rozczarowująca. Wyciągnięte w pierwszym odruchu wnioski były jednoznaczne: w odwłoku mają (pardon my Latin).

Jednakowoż – nie! Nie o odwłok się tu rzecz rozbija. Za każdym razem, kiedy np. wyskoczę poza Chiny kontynentalne, to znaczy poza strefę blokady, i zajrzę na fejsa, okazuje się że:

  • ludzie listy piszą, tzn. zarówno wysyłają prywatne wiadomości, jak i komentują moje posty – mimo że parę razy zaznaczałem, iż choć zdarzy mi się pokątną drogą uaktualnić mój fejsbukowy status, to NIE MAM MOŻLIWOŚCI przeczytania komentarzy, tudzież wiadomości prywatnych na tej platformie,
  • kiedy tylko na fejsa wskoczę, od razu rozdzwaniają się fejsowe „telefony”, tzn od razu paru przyjaciół mnie zoczy online i natychmiast zagaduje.

Wniosek: kochają mnie przyjacioły fejsbukowe, kochają! Ino za leniwe-zapracowane-nieuważne są, by wystawić myszkę poza fejsbuka. Kochają jednak, więc dobrze, szczęśliw jestem ogromnie! 😀

2 myśli nt. „Myszko, wystaw dziś dzióbek poza Fejsbuk!

    1. rokwchinach Autor wpisu

      Natalka, btw – myslisz o przenosinach bloga na jakas niezablokowana platforme, czy jednak mam inwestowac w vpna? ;-D Bo sie dostac przecie do Ciebie nie moge na blogspota…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *