Archiwa kategorii: kuchnia

Herbata z masłem

Herbata z masłem jaka i solą – sztandarowy napój Tybetu. O dziwo guglanie w języku polskim haseł „herbata z masłem” i „herbata po tybetańsku” nie przyniosło oszałamiających efektów, niewiele jest stron www na ten temat (dla ścisłości: nie używałem google’a, bo jest tu przecież zablokowany, tylko wyszukiwarki yahoo).

Dziesięć lat temu, podczas wyprawy do prowincji Yunnan, miałem okazję skosztować oryginalnej herbaty po tybetańsku. Samiusieńka północ Yunnanu – okolice miasta Zhongdian – to geograficznie i kulturalnie już Tybet.

Smakowała mi bardzo, ale w taki dziwny sposób… podczas picia niebo w gębie, po przełknięciu – posmak goryczy (dużo tannin), więc by zabić tę gorycz, bierzesz następny łyk (niebo w gębie!) i tak w koło macieju. NIezastąpiona wikipedia podaje, że tybetańscy nomadzi wypijają nawet 40 miseczek herbaty z masłem dziennie! Nie dziwię się, skoro już zaczynają, to trudno im przerwać hahahah! Czytaj dalej

Gąszcz ogórkowy

Nie, nie przedzieram się przez terasy usiane ogórkowymi dżunglami… Pewnie nawet takich terasów nie ma. „Gąszczami” – jak podaje wikipedia – nazywano ponoć w starożytnej Polsce sosy typu chutney (a co, nie tylko Indie mają swoje chutney’e! nie gęsi my, oj nie!) i właśnie produkuję wersję autorską takiego sosu ogórkowego!

1 2 3Składniki

  • 3 ogórki (użyłem długich, bo takie „normalne” polskie są tu rzadko spotykane
  • 3 ząbki czosnku
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu syczuańskiego
  • 2 małe suszone papryczki chili
  • 2/3 łyżki stołowej octu (użyłem produkowanego z sorga octu 镇江陈醋 zhen jiang chen cu, bo akurat taki mam w domu…)

Czytaj dalej

Kulinarne tęsknoty Polaka w Chinach – chleb…

Jestem w fazie powijakowej jeśli chodzi o produkowanie własnego chleba na chińskiej ziemi. Jakieś tam doświadczenie z Polski mam, nawet poniekąd profesjonalne, bo za młodu pracowałem jakiś czas jako piekarz (robiąc głównie bagietki i bułki francuskie niestety, polskimi chlebami zajmowałem się krótko i tylko jako pomocnik). W domu też miałem kilka podejść i efekty były całkiem zjadliwe, aczkolwiek nie perfekcyjne.

Tak czy siak… drożdży od zera dotąd nie robiłem, zawsze używałem sklepowych plus (w piekarni) już wyhodowanego zakwasu.

Teraz postawiłem sobie ambitne zadanie upolowania dzikich drożdży! Czyli wracamy niemal do podstaw (na uprawę zbóż nie mam niestety warunków). Czytaj dalej

Chińska wariacja na temat fasolki po bretońsku

1 2 Składniki:

  • biała fasola
  • ma la xiang chang 麻辣香肠,czyli wędzona kiełbasa wieprzowa na ostro (z pieprzem syczuańskim hua jiao 花椒)
  • cebula czerwona
  • czosnek
  • wino do gotowania
  • trochę wywaru z gotowania ziemniaków
  • mąka z wodą do zagęszczenia
  • sól lub vegeta do smaku

3Robiłem „na oko” (jak zwykle), dlatego nie podaję ilości.

Procedura:

  1. Moczymy fasolę przez całą noc. Zlewamy wodę, nalewamy świeżej i gotujemy do miękkości w garnku do ryżu (ok. 1 godziny).
  2. Podsmażamy kiełbasę na woku, przekładamy ją na talerz, tłuszcz zostawiamy na patelni.
  3. Smażymy cebulę „na złoto” (i tak nie będzie złota, bo po pierwsze jest czerwona, a po drugie tłuszcz, którego używamy, jest zabarwiony przyprawami z kiełbasy), po czym dorzucamy czosnek, mieszamy, podsmażamy jes花椒zcze krótką chwilę.
  4. Wkładamy/wlewamy wszystko oprócz mąki do garnka z fasolą, gotujemy jeszcze co najmniej 5 minut, żeby się smaki „przegryzły”.
  5. Wlewamy – powoli i ciągle mieszając! – roztwór wodno-mączny i kontynuujemy gotowanie jeszcze parę minut, z podniesioną przykrywką (= na małym ogniu).
  6. Przekładamy do porcelanowej lub wysadzanej jadeitami srebrnej miseczki i VOILA – gotowe! 吃饭!吃饭!chi fan! chi fan! jedzmy, jedzmy (= smacznego!)

Czytaj dalej

Mniejszosc etniczna Tujia

W trakcie rekonesansu speleologicznego na pograniczu Hubei i Chongqing (patrz poprzednie posty) mieliśmy okazje poznac przemilych przedstawicieli mniejszosci etnicznej Tujia. Oto relacja fotograficzna z tych spotkan.

Odslona pierwsza – tujianska rodzina i jej dom

Cygara "zwyklego czlowieka"

Cygara „zwyklego czlowieka”

Czytaj dalej

Wyprawa na plantację herbaty

Herbata to jedna z kilku wielkich miłości mego życia. Ludzi da się sklasyfikować na tysiąc i jeden sposobów, tak więc obok „skowronków i sów” czy „kociarzy i psiarzy”, istnieją też frakcje „herbaciarzy i kawoszów”. Z menu „kawa czy herbata” osobiście bez wahania wybiorę herbatę!

Chiny są ojczyźną i największym na świecie producentem tego napoju.

Według jednej z legend herbata zaistniała w świadomości i życiu człowieka z powodów… poniekąd religijnych. A żeby być ścisłym – nie tyle zaistniała w świadomości, co w ogóle po prostu zaistniała… Czytaj dalej